szczęście malutkie jak listek

  

paradoks istnienia

jesteś wciąż

gdy już cię nie ma

jak miłość i samotność

smutek i szczęście

płyną niezmiennie

gdy trwa ziemia


w dzień myślisz a już noc cię pokrywa

budzisz się a kogoś obok już nie ma

czas się dopełnia jak księżyc zanika

tęskniąc w niepamięć


a malutkie szczęście w ciepłych kalesonach

drepcze przy tobie i łapie za nogawkę

szepcze do ucha z wysokiego drzewa

włazi ci w oczy tuż obok strumienia


tak nieuchwytne a takie nachalne

bezczelne jak babcia i teściowa

smak czasu w świeżym razowcu

skrawek nieba w kawałku chleba


tu jesteś gdy już cię nie ma

 ...

z tomiku trwałem umarłem rodzę się żyję


 

 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z Synem

Dziękuję Kubo