Jasna strona Księżyca, wiersz

 

Radosław Lemański
Jasna strona Księżyca
 
Stanąłem na skraju Księżyca
Włos rozpuszczając strumieniem
Czyjś Głos mnie mocno zachwyca
Kim Jesteś, co Wołasz? - Nie wiem
 
W głąb tego Głosu wsłuchany
W Twe Ziemio mocne wołanie
Rozrywam pokus kajdany
Niech Księżyc w Słońce się stanie.
 
Rozbłyska Światło w Mych dłoniach
I jasnym Księżyc się staje
A Ziemia znów cała w woniach
Gdy Duszy Mej Ciche śpiewanie... 
 
Gdy myśli rój trapi Cię wielce
Zmęczy drogi rozstanie
we własne wsłuchaj się Serce
Odpowie na Głosu wołanie
 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z Synem

Dziękuję Kubo